Związki Fryderyka Chopina z gitarą klasyczną, cz. 4

W tej części zajmiemy się w głównej mierze tematem transkrypcji dzieł naszego Wielkiego Rodaka na gitarę klasyczną, dokonywanych od czasów mu współczesnych aż do dziś.
Z racji jednak ograniczonego tekstu wymienimy tylko tych najważniejszych i pokrótce nawiążemy do pobocznych, a powiązanych z tym tematów.

Jak już wspominaliśmy, pierwszym, który tego dokonał był nasz genialny wirtuoz gitary Jan Nepomucen Bobrowicz. 4 lata po ukazaniu się w Lipsku drukiem oryginałów Mazurków z opusów 6 i 7 (1832 r.), u tego samego wydawcy, czyli Carla Friedricha Kistnera (w 2-ch zeszytach i w zwracających uwagach bardzo podobnych okładkach), ukazały się, za wiedzą i przyzwoleniem samego Chopina, ich transkrypcje na gitarę Bobrowicza. Są to Mazurki: No.1, 2, 3 i 4 z op.6-go, oraz 1, 2, 3 i 4 z op.7-go. W op.7-ym pominął Bobrowicz tylko Mazurek no.5, który jak już wspominaliśmy wcześniej, nie nastręcza jednak dla transkrybatora większych problemów.

W wydaniach na gitarę opuszczono tylko dedykacje Chopina, w wersjach na gitarę, Bobrowicz znając doskonale gitarę, użył w celu otrzymania jak najwierniejszego efektu, tonacji najlepiej na niej brzmiących. Tak np. w Mazurku op.6 no.3 z powodzeniem można było zostawić oryginalną tonację, jednak dla uzyskania odpowiedniego wyrazu i nastroju Bobrowicz użył zabiegu z przestrojeniem struny E6 na D4.

We wszystkich zaś Mazurkach, tj. z op.6 i 7, zachowuje Bobrowicz dokładnie te same tempa (według ówczesnego metronomu Johanna Nepomuka Mälzla), jedynym tutaj wyjątkiem jest Mazurek No.3 z op.6-go, gdzie ćwierćnuta = 60, zaś u Chopina półnuta z kropką = 60. Ponadto zachowana jest dokładna i wierna rytmika Mazurków. Z nieznaczną tylko różnicą spotykamy się w Mazurku no.4 z op.6-go w takcie 14-tym. U Bobrowicza druga wartość rytmiczna została o połowę skrócona. Małe zaś zmiany melodyczne znajdziemy tylko w Mazurku no.1 z op.6-go, gdzie druga ósemka w takcie 5-ym i analogicznych miejscach jest w oryginale o pół tonu wyżej.

Tonacje oryginalne u Chopina: Opus 6-ty: no.1 fis-moll, no.2 cis-moll, no.3E-dur, no.4 es-moll. Bobrowicz: no.1 a-moll, no.2 a-moll, no.3 D-dur, no.4 a-moll i Opus 7my.
Chopin: no.1 B-dur, no.2 a-moll, no.3 f-moll, no.4 As-dur, no.5 E-dur.
Bobrowicz: no.1 A-dur, no.2 a-moll, no.3 a-moll, no.4 A-dur, no.5 brak transkrypcji Bobrowicza.

Jak wiemy także Bobrowicz dokonał transkrypcji dzieł Chopina na 2 gitary z Opusów 16, 17 i 18. Niestety nie zachowały się one do dziś, ich śladów należało by zapewne poszukiwać na Zachodzie, w Niemczech, być może właśnie w Lipsku (?), czy w domach tamtejszych kolekcjonerów, czy to muzyki Chopina, czy też gitarowej. Były to: Grande Valse Es-dur op.18, oraz najprawdopodobniej: Rondeau op.16 i 4 Mazurki z Opusu 17-go. To tyle jeśli idzie o transkrypcje Chopinowskie wg Bobrowicza. Z bardzo dużą dozą prawdopodobieństwa możemy założyć iż wszystko to stało się za przyzwoleniem samego Chopina.

Transkrypcje dokonane przez Bobrowicza otworzyły zupełnie nowy i nieznany dotąd rozdział w gitarystyce światowej. Nie są one jednak na szczęście przeznaczone dla amatorów. Wymagają kunsztu i gruntownej znajomości gitary i ich technik i tajemnic. Wykonawca musi się bowiem zmierzyć, oprócz oczywistych trudności technicznych jak i stylistycznych właściwych muzyce Chopina, z pokonaniem nietypowych problemów związanych choćby z opalcowaniem gitarowym, które wynikają z przeniesienia faktury fortepianowej na instrument strunowy. Dodatkową trudnością jest fakt większej dziś menzury gitary niż tych za czasów Bobrowicza. Oddają one jednak, mimo tych wszystkich przeciwności, w sposób wspaniały nastrój właściwy Chopinowi, przywodzący na myśl polskie nastroje, polską wieś, polski romantyzm, oraz Ducha i istotę tamtych czasów i realiów naszej Ojczyzny. Samo wykonawstwo ich przez Bobrowicza musiało się odznaczać niezwykłą wirtuozerią, gdyż zrobiło ono na publice niemieckiej wielkie wrażenie. Do tego stopnia, że jak wiemy, sam Liszt nazwał Bobrowicza Chopinem Gitary, co miało niebywały wręcz wydźwięk i stanowiło Najwyższą Rekomendację!

Jeszcze za życia Chopina, jako już wspominaliśmy, jego muzykę transkrybowali tak wielcy gitarzyści jak Marek Konrad Sokołowski oraz Johann Kaspar Mertz. Niestety mało wiemy o tych partyturach, badania w tym względzie nie przyniosły na razie bardziej miarodajnych odkryć czy rezultatów.

Wreszcie wielkim zwolennikiem Myśli Chopinowskich staje się Mistrz nad Mistrze, a także równie genialny kompozytor, Francisco Eixea Tarrega, jeden z do tej pory najbardziej Legendarnych Gitarzystów Wszystkich Czasów Gitary jak i jej jeden z jej Największych Reformatorów. Nie tylko zostawił po sobie przepastną spuściznę gitarową utworów, które do tej pory stanowią trzon repertuarowy gitarzystów na każdym poziomie jak i Największych Jej Mistrzów na ich koncertach, ale także wykształcił grono genialnych wirtuozów.
Oto spis transkrypcji dzieł Chopina dokonanych przez Tarregę na gitarę:

  • Mazurek gis-moll op.33, no.1
  • Mazurek h-moll op.33 no.4
  • Mazurek a-moll /op. pośmiertny/ 67 no.4
  • Nokturn Es-dur op.9 no.2
  • Nokturn H-dur op.32 no.1
  • Preludium e-moll op.28 no.4
  • Preludium h-moll op.28 no.4
  • Preludium A-dur op.28 no.7
  • Preludium H-dur op.28 no.11
  • Preludium Des-Dur op.28 no.15
  • Preludium c-moll op.28 no.20
  • Walc a-moll op.34 no.2
  • Walc cis-moll op.64 no.2

Przynajmniej o tych pozycjach wiemy ponad wszelką wątpliwość. Nie można też nie zaznaczyć, iż tak romantyzm jak i same rozwiązania Chopinowskie częstokroć zauważamy w dziełach Tarregi, tych mniejszych jak i tych większych. Szalenie jaskrawymi wręcz tego przejawami mogą być niektóre Mazurki i preludia Tarregi, jak choćby legendarne już grane w szkołach i na konkursach: Adelita, Lagrima czy Marietta. Lecz nie tylko, np. słynna Polka Biedny Valbuena czy motywy romantyczne, wręcz przywodzące na myśl przekazy Chopinowskie w słynnym Studium sztuki Tremolowej – El Sueńo. Jak i w wielu innych rozlicznych przykładach mniejszych i większych dzieł Tarregi. Niewątpliwie Sztuka Naszego Wielkiego Rodaka miała wielokrotnie znakomity wpływ na kierunki w Twórczości Legendarnego Tarregi.

Wielkim miłośnikiem muzyki Chopina, na którego też jego Muzyka wywarła niewątpliwy wpływ był genialny gitarzysta, kompozytor, jeden z grona najbardziej zasłużonych dla gitary na przestrzeni całej historii jej istnienia i komponowania na nią, jeden z najchętniej grywany przez gitarzystów z różnych poziomów odtwórczych na całym świecie-na konkursach międzynarodowych, na salach koncertowych całego świata jak i po prostu w szkołach w klasach gitary, kompozytor z bardzo od nas odległego – nie tylko li tylko geograficznie ale nade wszystko kulturowego Paragwaju – Agustin Pio Barrios „Mangore”. W jego niezwykłej, magicznej wręcz piękności niezliczonych utworach, świadomy ma się rozumieć odtwórca i wirtuoz gitary, niejednokrotnie łapie się na tym, iż zadaje sobie następujące pytanie: „Czy ja jeszcze aby na pewno gram utwór Barriosa?!?” Do tego stopnia reminiscencje Chopinowskie Barriosa przywołują na myśl jako żywą muzykę naszego genialnego Rodaka. Chodzi tu w pierwszej mierze o następujące pozycje: Vals op.8 no.4; w nieco mniejszym stopniu, ale jak najbardziej także Vals op.8 no.3, ale zdecydowanie na pierwszym niekwestionowanym miejscu wirtuozowski Mazurka Apassionata Barriosa – wszystkie te kompozycje są to utwory niebywale wręcz zjawiskowo piękne, przywołujące na myśl Chopina i jego przekazy jak mało które inne! Wspominam o tym, ponieważ sam nie raz doznałem tego uczucia rozczytując, czy też nawet potem już grając te utwory, z niesłabnącym pomimo to wrażeniem.

Kolejnym Tytanem Gitary, który niejednokrotnie sięgał do Chopina był legendarny Andres Torres Segovia, który podobnie jak jego Wielki Poprzednik i Rodak F. Tarregi , z lubością transkrybował takich Gigantów Muzyki jak choćby: Bach, Schubert, Schumann i właśnie nasz Chopin. Transkrypcje Chopina wg. Segovii, spotykamy w wydanych przez najsłynniejsze wydawnictwa muzyczne świata zbiorach w edycjach Segovii. Zbiory utworów z dziełami Bacha, Schuberta, Chopina i wielu innych gigantów muzyki, a opracowane na gitarę przez Wielkiego Mistrza Gitary.
Muzyka Chopina odcisnęła także wielkie i niezaprzeczalne piętno na twórczość tak sławnych i legendarnych kompozytorów, a bezpośrednio związanych z gitarą, jak np.: Heitor Villa-Lobos (Brasil), czy nasz genialny Aleksander Tansman z Łodzi (do którego jeszcze szczerzej wrócimy na sam koniec tej pracy), jak i na wielu innych.

Pomimo, iż jeden z Największych Muzyków XX w., Witold Lutosławski, wypowiedział kiedyś słynne już kwestie, mówiące mianowicie o tym, jak trudnym i niewdzięcznym zadaniem jest za każdym razem podejmowanie prób transkrypcji Chopina na inne instrumenty. Zważywszy nie tylko na trudności jakie to nastręcza, ale przede wszystkim mając na względzie, jak twierdzi Lutosławski, wykonawstwo Chopina na innych instrumentach, to zadanie sięgające swym stopniem trudności zenitu. Jego muzyka jest tak nierozłącznie i w jakiś wręcz nierozerwalny sposób związana z fortepianem, jego klawiszami, ich strukturą i sposobem wydobywania dźwięków, jak nie ma to miejsca w żadnym innym przypadku. U żadnego innego kompozytora komponującego na fortepian!

Toteż raczej do dzisiejszych czasów włącznie, rzadko który, nawet bardzo już doświadczony wykonawca wirtuoz gitarowy, podejmuje się prezentacji transkrypcji Chopinowskich na gitarę np. na konkursach. Zresztą sam idiom Chopina wzbudza odgórnie takie uczucia, czy u jurorów czy u muzyków, że staje się to kwestią tak zobowiązującą, jak mało co innego w muzyce. Dlatego takie próby są podejmowane nadzwyczaj rzadko.

Wróćmy raz jeszcze do tematu samych transkrypcji Chopinowskich na gitarę. Jako już nadmienialiśmy, niemożnością i niepodobieństwem było by wymienić w tej, z gruntu ograniczonej objętością pracy, choćby same nazwiska wszystkich, którzy to robili i robią, nie mówiąc już o dodaniu spisu utworów Chopina, które oni transkrybowali. Należy jednak mimo to wymienić choć jeszcze paru.
Byli to więc m. in.: legendarny Maestro Gitary z Wenezueli Alirio Diaz. Tu także nie wolno nam nie wspomnieć, iż najsłynniejszy kompozytor walców z Wenezueli, z lubością grywanych przez gitarzystów na wielu poziomach oraz na scenach gitary jak i na konkursach, kompozytor wenezuelski Antonio Lauro, także na pewno lubił i znał doskonale muzykę Chopina. Podobnie jak i wcześniej wymieniany Paragwajczyk Agustin Barrios, należący do grona kompozytorów najchętniej grywanych przez całe rzesze gitarzystów, gdyż także i w wielu jego walcach czuć niewątpliwie nutki Chopinowskie.

Z kolei ze współcześnie nam żyjących gitarzystów, chyba największe dokonania w tym względzie ma wspaniały wirtuoz pochodzenia węgierskiego Jozsef Eotvos. O jego dziele transkrypcji Chopinowskich musielibyśmy pisać bardzo długo, precyzyjnie wyszczególniając i wnikając w konkretne zagadnienia, całościowo jak i oddzielnie omawiając wiele z utworów. Potrzebna była by na to całkiem oddzielna i niemała wcale praca! Trzeba jednak choć napisać o bardzo znanych już od szeregu lat jego transkrypcjach, a wydanych u nas w Polsce przez wydawnictwo Professional Music Press (w 4-ech zeszytach). Pozycje: Nokturn op.9, No.12; słynny Polonaise Op.40,No.1; Etude Op.10, No.3, Mazurki: Op.7, No.1; op.33, no.1; op.33,no.4; op.68, no.4; Walce z op.64 no.2 i z op.69, no.1 i 2; Fuge; Feuille d’Album; Largo; Contredanse. Pozycje te ukazały się w 4 zbiorkach, a do każdego, co bardzo istotne, dołączono płytę z wykonaniem samego Eotvosa.
Jak już powiedziałem na temat transkrypcji Eotvosa, musielibyśmy stworzyć całkiem odrębną pracę, traktującą już stricte tylko o nich.

Do grona znanych wirtuozów gitary, którzy także podjęli się transkrybowania muzyki Chopina na gitarę należeli jeszcze m.in.: Leon Block, Richard Yates (USA), Zoltan Tokos i Daniel Benko (Węgry), Stephen Aron, Mario Parodi (Argentyna/Włochy/Turcja), Nicodemo Casuscelli (Argentyna), Frederick Zigante (Włochy) i wielu innych wirtuozów gitary znanych na całym świecie ze swojego kunsztu.

Przy tym wymieniliśmy naprawdę tylko garstkę, której jednak z różnych względów, a więc ich dokonań w temacie opracowań muzyki Chopina na gitarę, temat dla nas tutaj będący wiodącym, nie można było pominąć, ze względu na wyjątkowość tych transkrypcji czy też inny ważki powód.

Jeśli chodzi o wydawnictwa muzyki gitarowej, które mają w tym względzie najbardziej znaczące zasługi, też jest ich wiele. Choćby słynne gitarowe wydawnictwo Amerykańskie MEL BAY, ale nade wszystko prym tu wiedzie, i to zdecydowanie, Ricordi Americana (najczęściej Buenos Aires).
Także nasze rodzime wydawnictwa nie pozostały w tyle: począwszy od wymienionego już powyżej Professional Music Press, właścicielem którego był wielki miłośnik i propagator gitary, znany gitarzysta i wirtuoz gitary Janusz Popławski. On to, pod redakcją J. Eotvosa wydał wreszcie jego transkrypcje muzyki Chopina. Kolejne, Wydawnictwo Eufonium pod redakcją Jarosława Pabisiaka a w opracowaniu największego znawcy życia i twórczości J. N. Bobrowicza, autora znanej pracy o nim „Jan Nepomucen Bobrowicz. Chopin Gitary”, wielkiego wirtuoza gitary z Krakowa, profesora Jana Oberbeka, opracowania Mazurków Chopina-Bobrowicza, ze znanych nam już Opusów. Dalej wydawnictwa Absonic i Merakel, piękne zeszyty ze wspaniałymi transkrypcjami jednego z najbardziej zasłużonych na naszej niwie gitarzystów-kompozytorów Mirosława Drożdżowskiego, następujące pozycje: Fryderyk Chopin na gitarę (Absonic); Fryderyk Chopin na 2 gitary (Absonic); Wielcy kompozytorzy polscy (Absonic); Wybrane nokturny Chopina w opracowaniu na gitarę solo (Merakel); Fryderyk Chopin, 6 pieśni w opracowaniu na gitarę solo (Wydawnictwo Contra); 19 pieśni Fryderyka Chopina na gitarę solo (Merakel); Łatwy Chopin, transkrypcje i opracowanie M. Pawełek, redakcja Paweł Mazur, (Wydawnictwo Contra).

Znane są także transkrypcje dokonane wcześniej przez innego z puli naszych wybitnych i zasłużonych postaci świata gitary, Stanisława Mrońskiego, oraz jedne z najbardziej ważnych w tym względzie pozycji, dokonane przez bardzo znanego w świecie gitary polskiej i nie tylko, wspaniałego wirtuoza i muzyka Jerzego Koeniga.
Są to przecież tylko niektóre z interesujących nas pozycji, mające jednak największe i najbardziej istotne znaczenia w omawianym przez nas temacie.

Dla zainteresowanych podaję jeszcze jeden link, z którego możemy dowiedzieć się jeszcze całego mnóstwa fachowych informacji na temat dokonań polskich gitarzystów, a szczególnie Mirosława Drożdżowskiego:
http://www.absonic.info/pl/products/1375/fryderyk-chopin-na-gitare

Jak więc wyraźnie widać, chociażby z wyżej wymienionych przez mnie, a przecież jedynie szkicowych zaledwie informacji, oraz z powyższego artykułu – muzyka Chopina – pomimo trudności, o których już pisaliśmy, jest wciąż obecna w świecie gitary polskiej i w pełnym tego słowa znaczeniu światowym.
Oczywiście jej odtwórstwa podejmują się raczej tylko najzręczniejsi wirtuozi ale poprzez poszukiwania, badania i kolejne rozliczne podejmowane próby, nie należy wcale wykluczać, iż w nieodległej już przyszłości, „zjawisko Chopina” na gitarze, przestanie być zjawiskiem, ale czymś znacznie bardziej powszechnym i praktykowanym. Zarówno u nas, w Jego Ojczyźnie i z powodzeniem na całym świecie.

Na razie jednak, większość transkrypcji nastręcza za dużych problemów dla gitarzystów i stawia przed nimi zadania, często graniczące z ich możliwościami lub wręcz nierealne. Z tych też przyczyn podejmowane są niezwykle rzadko i tylko przez największych gigantów gitary. Takich jak choćby Kazushito Yamashita, grający Gran Valse Brillante op.18 E-dur, czy Nokturn op.15, no.2 D-dur.
Oto parę przykładów wielkich wirtuozów gitary, grających na niej Chopina:

Mateusz Kowalski: (płyta Polish Romantic Guitar)
https://www.youtube.com/watch?v=IneKXwxZMU4

Jerzy Koenig:(Legendarny Polonez As-Dur z op.53)
https://www.youtube.com/watch?v=1AA7P9nJM-U

Irina Kulikova: ( b.słynny Vals no.7)
https://www.youtube.com/watch?v=5wmxyO0zb4w

Tatyana Ryzhkova: (b.słynny Wals z op.64, no.2)
https://www.youtube.com/watch?v=FDKAr-HBX7U

Marc Teicholz: (b.słynne Prelude No.4 z Gran Vals Brillante)
https://www.youtube.com/watch?v=iAEBig2274s

Jozsef Eotvos: (Prelude Op.28, No.4)
https://www.youtube.com/watch?v=uz_ifIJ_I5k

Lorenzo Michelli: (Prelude op.28, No.15
https://www.youtube.com/watch?v=i_aC2Rbw5_c

Kwartet gitar klasycznych GGQ, (Etude Op.10, No.3 arranged for 4guitars Phil Snyder)
https://www.youtube.com/watch?v=PAUJ5UhEYzA

A to tylko nieliczne przykłady wirtuozowskich wykonań naszego Genialnego Rodaka na gitarze, przez współczesnych nam wirtuozów gitary!

Co więcej, coraz częściej też spotykamy się z mniej lub bardziej udanymi próbami aranżacji muzyki Chopina na inne style gry gitarowej i odmienne od klasycznej rodzaje gitar np.:

Adam Palma, Polonez As-Dur
https://www.youtube.com/watch?v=HGPIXNGP-IY

Patryk Filipowicz, Etiuda Rewolucyjna z płyty Chopin blue – firgenstyle
https://www.youtube.com/watch?v=JvAkIrYVbec

Andre Antunes, Nocturne E flat majore Op.9, No.2, gitara elektryczna!!!
https://www.youtube.com/watch?v=w18e9WhEcuU

Wracając jednak do poważnego traktowania muzyki Chopina, oto przykłady wspomnianej legendy gitary klasycznej Andreasa Segovii:
Chopin prelude
https://www.youtube.com/watch?v=VQqStQEUs40
Prelude Op.28, No.7 A-Majore
https://www.youtube.com/watch?v=0BJx01ZgIzM
Prelude Op.28, No.7 A-Majore
https://www.youtube.com/watch?v=XW9YGk1LOp0

Jeśli jesteśmy już przy temacie Segovii, właśnie przy ostatnim zaprezentowanym w linkach preludium, to nie wolno nam by było nie wspomnieć, iż pojawia się ono nawet w arcysłynnym, dla gitarzystów wręcz obowiązkowym bo kultowym, filmie o Segovii pt. „Pieśń Gitary”.

Nie moglibyśmy też nie wspomnieć w tej pracy o niewątpliwych zasługach w propagowaniu muzyki Chopina na gitarę, wielkiego znawcy i propagatora gitary, znanego na całym świecie wydawcy pochodzącego z Kanady, wirtuoza i jurora wielu konkursów gitarowych Matanya Ophee. Wydał m.in. Mazurki Chopina z op.6 i 7 transkrybowane przez Bobrowicza. Wydał je swoim własnym sumptem, w należącym do niego wydawnictwie Edition Orphee. Zaaranżowane są one tam w bardzo przystępny, zgrabny sposób i jako takie właśnie wykonywał je w Polsce na koncertach, znany wirtuoz i pedagog gitary prof. dr hab. Piotr Zaleski.
http://amuz.wroc.pl/prof-dr-hab-piotr-zaleski-6023

Z polskich najbardziej znanych współcześnie żyjących, lub niedawno zmarłych, wirtuozów-kompozytorów gitarowych, transkrypcji Chopina dokonywali także: Bartłomiej Budzyński, Franciszek Wieczorek czy Janusz Strobel, śp. Edmund Jurkowski, Dariusz Domański, Krzysztof Nomad, Oskar Kozłowski.

Moglibyśmy pisać jeszcze bardzo długo o wpływie muzyki Chopina na gitarę i o transkrybujących ją na gitarę mistrzach i wirtuozach gitary tak z Polski jak i z całego świata, ale czas już nam kończyć powoli tą Pracę. Wymieńmy jeszcze tylko choć parę z tych pozycji:

  • Mazurek fis-moll, opr./arr. na duet gitar Franciszek Wieczorek (oficyna Modran w Żorach)
  • Mazurek F-dur, opr./arr. na duet gitar Franciszek Wieczorek (oficyna Modran w Żorach)
  • Życzenie opr. Dariusz Domański, Preludium e-moll opr. Krzysztof Nomad
  • Polonez A-dur Op.40, No.1 opr. ,Edmund Jurkowski, redakcja prof. Alina Gruszka
  • Mazurek Op.67, No.4 opr. Oskar Kozłowski
  • Valse KK IV b No.11 transcr. Jerzy Koenig
  • Mazurka Op.7, No.3 transcr .Jerzy Koenig

To oczywiście tylko nieliczne, wybrane pozycje.

Na koniec pozwolę sobie jeszcze, a wedle obietnicy ze wcześniejszej partii tej części, na chwil parę powrócić do postaci naszego Genialnego Kompozytora – jednego z największych muzyków XX w. Jednocześnie, co nie mniej dla nas istotne, jednego z pierwszych, który w 20 latach XX w. odpowiedział na apel do kompozytorów, legendarnego A. Segovii, by Ci komponowali na gitarę – Aleksandra Tansmana.
Co dla nas najistotniejsze z racji omawianego tematu, znane są powszechnie ogromne wręcz związki twórczości Tansmana z Chopinem, co sam Maestro wielokrotnie podkreślał we wszelkiego rodzaju wywiadach! Choćby łączące tych dwóch Geniuszy nawiązywanie w ich twórczości do osiągnięć kompozytorów wcześniejszych epok ale także im współczesnych. Tak np. Wielki Romantyk Chopin, komponując „Preludia” tonacyjnie ułożył je jak Bach w „Wohltemperiertes Klavier”, albo choćby także skomponował „Wariacje B-dur na temat 'La ci darem la mano’ z Opery Don Juan Mozarta”, – tak Tansman choćby: „Musique le cour” (na gitarę i orkiestrę kameralną), opartą na tematach z Roberta de Visee. Czy wreszcie np.”Wariacje na temat Skriabina”.
Wielce znamienne są słowa samego Tansmana:

Moim bagażem z którego wciąż czerpię, jest to co wyniosłem z rodzimej Łodzi. Polskie piosenki śpiewane przez nianię, koncerty i opery, na które chodziłem z moim ojcem – melomanem, wreszcie Chopin…

Te wielopłaszczyznowe związki Maestro z samym Chopinem, najtrafniej chyba ujął Tadeusz Kaczyński, mówiąc:

Tansman przejął od Chopina idiom łączenia formy klasycznej z romantyczną treścią, której nosicielem jest zazwyczaj u niego melodia…

„Ruch Muzyczny”, nr 13/1977, str.6-7.

W wypowiedzi tej dalej podano listę utworów Tansmana bezpośrednio odnoszących się lub nawiązujących do muzyki Chopina. Wymieniono tam: 36 mazurków, poszczególne części innych kompozycji mających charakter mazurka, trzy ballady, aż wreszcie kompozycje poświęcone pamięci Chopina. Są to: „Tombeau de Chopin” (na kwartet smyczkowy i kontrabas, 1949), „Hommage a Chopin” (na gitarę, 1966), tu trzeba przypomnieć o Balladzie „Hommage a Chopin” (1965).
Sam Tansman zresztą twierdził i podkreślał, iż wzorował się w dużym stopniu na muzyce Chopina.
Wreszcie trzeba koniecznie przypomnieć o wspaniałej pracy autorstwa znanego gitarzysty Andrzeja Wendlanda pt. „Gitara w twórczości A. Tansmana
Niechaj to stanowi niejako doskonałe podsumowanie naszego tematu.

Reasumując zaś. Pisać moglibyśmy jeszcze długo, wymieniając kolejne związki Chopina z gitarą czy wpływu jego twórczości,mniej lub bardziej wyraźnego, mniej i bardziej bezpośredniego, na twórczość kompozytorów gitarowych. Co za tym idzie, na ogromne wzbogacanie o te pozycje literatury gitarowej!
Czy to w formie samych transkrypcji muzyki Chopina, czy też, jak choćby Agustin Barriios, legenda gitary Franscico Tarrega czy nasz A. Tansman, nawiązujących wyraźnie do muzyki naszego Genialnego Romantyka. W wielu własnych utworach na gitarę, tworząc niebywałe wręcz i odznaczające się nieraz zjawiskowym pięknem swoiste reminiscencje chopinowskie.

Swoiste, bowiem sama gitara jest swoista, Absolutnie Jedyna w swoim rodzaju, mająca nieosiągalne dla innych instrumentów możliwości barwowo – wyrazowo – melodyczne.

Tym zdaniem zakończmy, przynajmniej na razie, temat związków Chopina i jego muzyki oraz wpływu jaki ona wywarła (czy może wciąż wywiera) na gitarę w jej historii.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.